Mrówcza hekatomba

Każdy hodowca kapturnic potwierdzi niesamowite zdolności tych roślin. Oczywiście, mordercze zdolności. Niejednokrotnie widziałem jak kapturnice były aż przesycone owadami i po brzegi wypełnione na wpół strawioną masą. Jednakże choć mógłbym z dużą dokładnością opisywać ten obraz nędzy i jego zapach, to sobie daruje.

Z tego też względu polecam rozważyć dwukrotnie trzymanie roślin na wolnym powietrzu, w szczególności na terenach wiejskich 😉

Przechodząc do meritum.

Taki o to ładnie wypełniony kapturek zwrócił moją uwagę.

Widząc rozpaczliwie próbujące uciec mrówki stwierdziłem że przy pomocy skalpela zerknę do środeczka.

Cóż tu wiele opowiadać… Poniższe zdjęcia mówią same za siebie.

Jest to oczywiście tylko jeden z wypełnionych kapturków, ale dlaczego miałbym odbierać roślinie ciężko wypracowany posiłek? Niech się cieszy 🙂

Notabene relacje mrówek z roślinami owadożernymi są dużo ciekawsze i nie wyglądają wyłącznie jak relacja ofiary i drapieżnika. No może trochę, ale o tym kiedy indziej. Pozdrawiam, flori.