Rośliny owadożerne

zwane również mięsożernymi, a to z prostego powodu. Nie tylko małe bezkręgowce kończą jako ofiary tych roślin, również zdarza się, że małe kręgowce jak mysz kończą w pułapce. Jak to miało miejsce w ogrodzie botanicznym w Lyonie w 2006 roku. [1,2]

We wstępie chciałbym zachęcić do odwiedzenia poszczególnych sekcji w których znajdują się wpisy stricte tematyczne i pogłębione. Tutaj systematycznie będę umieszczał podstawowe informacje na temat roślin owadożernych i ich hodowli. Będzie to coś w rodzaju FAQ.

no to lecimy.

Ogólne:

  1. Dlaczego tak właściwie mięsożerne? Problem jest dosyć szeroki, lecz głównie uważa się że jest to sposób na rekompensowanie niedoborów głównie azotu i fosforu w glebie. Są na takie niedobory narażone ponieważ żyją w dosyć „ekstrawaganckich” niszach. Są to bagna, gołe skały, korony drzew. W każdej tej niszy brakuje żyznej gleby która zaopatrywała by je w mikro i makroelementy w tym biogenny azot i fosfor, ale za to owady latają lub biegają „w te i w wte”. Aż chciałoby się nimi posilić 🙂
  2. Jakie rodzaje tych roślin owadożernych wyróżniamy? Są to: Kapturnica (Sarracenia sp.) , Rosiczki (Drosera sp) , Muchołówka (Dionaea), Dzbanecznik (Nepenthes sp.), Tłustosz (Pinguicula sp.), Pływacz (Utricularia sp.), Żenlisea (Genlisea), Darlingtonie (Darlingtonia), Aldrowanda (Aldrovanda), Cefalotus (Cephalotus), Rosolistnik (Drosophyllum), Heliamfora (Heliamphora). Kolejność wymienienia przypadkowa. Oprócz tego wyróżniamy rośliny pseudowadożerne. Są to rośliny, które nie są w stanie same trawić swojej ofiary. Złapać tak, ale już strawić nie.
  3. Czy są w jakimś stopniu niebezpieczne? Dla owadów z pewnością, dla ludzi i zwierząt domowych w żadnym wypadku. Płyn z dzbana nie jest toksyczny, nie wywołuje oparzeń skóry. Nie znalazłem pracy która wskazywałaby na potencjalne właściwości uczulające płynu z dzbanka.

Uprawa:

  1. Jak to jest z tą wodą? Podlewamy je wodą demineralizowaną lub deszczówką. Kranówka zazwyczaj jest zbyt twarda i nie nadaje się do podlewania roślin mięsożernych.
  2. Jakie podłoże? Zależy od rośliny, ale bazą jest kwaśny torf pH 3,5-4,5. Musi być pozbawiony startowej dawki nawozu. POD ŻADNYM POZOREM NIE UŻYWAĆ TORFU KWAŚNEGO DLA BORÓWEK, IGLAKÓW, RÓŻANECZNIKÓW ITD! One wszystkie z całą pewnością zawierają dawkę startową nawozu, w końcu borówka owadów nie łapie 😉 Jako dodatki do podłoża używamy suszony lub żywy mech torfowiec, perlit, piasek gruboziarnisty lub żwirek.
  3. Wilgotność? Znowu zależy od rośliny. Są takie co pięknie rosną na parapecie (muchołówka, wiele rosiczek, kapturnice, tłustosze, cefalotus jak i niektóre dzbaneczniki), ale są też takie które bez podwyższonej wilgotności nie przetrwają (wiele dzbaneczników, rosiczki z Queensland, heliamfory).
  4. Zimowanie? Roślinami zimującymi są: muchołówka, kapturnica, cefalotus, darlingtonia, zimnolubne tłustosze- P. alpina, P. vulgaris oraz zimnolubne rosiczki-na przykład: D. rotundifolia, D. binata, D filiformis, D. anglica, D. intermedia.

Galeria:

[1] https://cpn.carnivorousplants.org/articles/CPNv17n2p55.pdf

[2] „Zbrodnie roślin” Amy Stewart str. 38.